« Strona Główna - Ogrzewanie

Dlaczego mam lepsze poranki niż inni?

Źródło: http://maciejewski.org/?p=676

Wlasnie, pytanie moze przewrotne i egoistyczne, ale niedawno jechalem pociagiem do pracy z powodu wyjazdu na impreze firmowa i zamiast auta musialem wybrać inny srodek lokomocji. Ostatni raz pociagiem jechalem kilka lat temu i to jakims ICkiem czy ECkiem do Warszawy, w klimatyzowanym wagonie z kawa i ciastkiem gratis :) Natomiast podmiejski dojazd do Poznania to zupelnie inna bajka. Akurat jestem w tej dobrej sytuacji, ze dworzec mam tak blisko, ze minuta wystarczy na dojscie do pociagu, wiec nieprzyjemne uczucie wyjscia na zewnatrz kiedy jest zimno pomine. Pociag oczywiscie sie spoxnil. Kasa biletowa nie czynna. Mimo oszacowania odleglosci i ludzi stojacych na peronie, maszynista uparl sie aby dowiexć swoj sklad na sam koniec betonowego peronu, czym nie ulatwil ani wysiadania bo ludzie musieli sie cofać do przejscia, ani wsiadania bo zwyczajnie mnie minal. Mijajac mnie nie zauwazylem konduktora, wiec dobieglem do ostatniego wagonu. Wsiadlem i zostalem przy drzwiach wejsciowych poniewaz reszta wagonu byla juz zajeta, a wlasciwie zapier****** ludxmi jak sardynkami puszka. Nic dziwnego jak w czasie dojazdu do pracy puszczone sa dwa pociagi w ciagu poltorej godziny. Gdzies z oddali uslyszalem gwizdek konduktora i ruszylismy. Nie mogac obrocić nawet stopy stwierdzilem, ze nie bede fatygowal sie do konduktora po bilet, niech sie sam tu przepchnie. Skutkiem takiego podejscia okazala sie podroz za darmo :) Sama podroz uplynela mi na wdychaniu zapachow coraz bardziej spoconych podroznych, ocenianiu ile ktos juz jedzie po flegmie splywajacej z ust, lub kurtki podczas snu, oraz sluchaniu siedemnastolatko... Czytaj dalej »

Oceń wpis: